Podsumowanie projektu "Cudze chwalicie, swego nie znacie, a przecież ciekawą historię macie"
Za nami czwarty, ostatni rajd rowerowy, z cyklu „Cudze chwalicie, swego nie znacie, a przecież ciekawą historię macie”. Podobnie jak trzy poprzednie rajdy, także ten miał swoje hasło przewodnie: „Poznajemy małą architekturę sakralną”.
Mała architektura sakralna jest tak powszechna i tak zrosła z ojczystym pejzażem, z rodzinną wsią lub miejską ulicą, że jest prawie niezauważalna, dlatego też w niedzielne południe grupa blisko 70 osób udała się w podróż mniej lub bardziej uczęszczanymi drogami i polnymi ścieżkami, aby z bliska spojrzeć na te materialne świadectwa wiary, które są pomnikami minionych zdarzeń.
Przydrożne krzyże i kapliczki są bardzo charakterystycznym elementem polskiego krajobrazu. Są wyrazem wiary minionych pokoleń. Niektóre z nich stoją na uboczu zapomniane przez ludzi, inne natomiast toną w kwiatach i wstążkach, są miejscem spotkań okolicznych mieszkańców, zwłaszcza w trakcie nabożeństw majowych i czerwcowych. Wszystkie idealnie wpisują się w piękno polskiego pejzażu. Kapliczki stawiano w miejscach ważnych, np. przy kościele lub w centrum wsi wyznaczając jej punkt centralny, powstawały na obrzeżach osad wyznaczając ich granicę lub na rozstajach dróg żegnając podróżnych. Wznoszono je w miejscach gdzie znaleziono kości lub na polach bitew dla upamiętnienia poległych. Przy ścieżkach do lasu czy na skraju pól stanowiły też pewnego rodzaju drogowskaz. Każdy krzyż lub kapliczka do czegoś nawołuje lub przypomina o zdarzeniu z przeszłości. Kapliczki były wznoszone w podzięce za otrzymane łaski, uzdrowienie z choroby czy uratowanie z wojennej pożogi lub klęski żywiołowej, stąd tak wiele ich powstawało po przejściu armii, czy po kolejnym powstaniu lub zarazie.
Każdy krzyż i kapliczka posiada swoją historię. Niektóre informacje zatarły się i trudno jest ustalić kto i w jaki sposób je postawił. Kilka jest też nowych, postawionych w miejscu, gdzie już wcześniej stał krzyż czy figura. Na terenie Gminy Kiszkowo znajduje się 41 krzyży i 29 figur. Najstarsza figura (z 1881 r.) mieści się w miejscowości Głębokie, najmłodsza natomiast nieopodal w Charzewie (2007 r.).
Trasa niedzielnego rajdu wiodła z Kiszkowa do Rybna Wielkiego, gdzie zobaczyliśmy Kaplice Lange, która jest najstarszym zabytkiem w miejscowości. Kaplica powstała prawdopodobnie w 80- tych latach XIX wieku. Jej fundatorem była rodzina Lange, ówcześni właściciele Rybna. Projektant budynku jest nieznany. Kaplica usytuowana jest w zachodniej części wsi, po wschodniej stronie bocznej drogi biegnącej przy blokach mieszkalnych od torów kolejowych do drogi Kiszkowo – Charbowo. Znajduje się za budynkiem mieszkalnym, na skarpie opadającej w stronę budynku dawnego dworu i zabudowań folwarcznych. Posadowiona jest na rzucie regularnego ośmiokąta o jednoprzestrzennym wnętrzu z wejściem od strony wschodniej. Jest to budynek jednokondygnacyjny, nakryty kopułą o przekroju półkolistym, zwieńczony krzyżem łacińskim. Elewacja jest otynkowana, dekoracyjnie ozdobiona. Narożniki zaakcentowane są smukłymi półkolumnami. Na gzymsie nad ośmioma narożnikami kaplicy ustawione były wazy oraz posągi. Obecnie widoczne są jeszcze dwie, bardzo zniszczone rzeźby. W fasadzie wschodniej umieszczony jest ostrołukowy portal wejściowy, nad którym znajduje się prostokątna marmurowa tablica z wykłutym napisem:
„Erbbegräbniss Familie Lange
Schg sind die Todten Die in dem Herrn starben” –
“Miejsce pochówku rodziny Lange;
Błogosławieni umarli, którzy w Panu umierają”
Wnętrze kaplicy jest jednoprzestrzenne, nakryte kopułą. Widoczne są pozostałości bo marmurowej biało- czarnej posadzce, oraz delikatne, również biało – czarne bawienie na ścianach.
Z Rybna Wielkiego udaliśmy się do Rybieńca, gdzie zatrzymaliśmy się przy figurze Matki Boskiej.
Przed II wojną światową mała wieś Rybieniec posiadała dużą liczbę pomników i krzyży. Spotkał je jednak podobny los, jak inne figury w Polsce. Prawie wszystkie zostały wówczas zniszczone.
Figurę w Rybieńcu, która przed zniszczeniem przedstawiała postać św. Wawrzyńca, Niemcy rozbili i utopili w studni. Po wojnie w tym samym miejscu ustawiono, na starej podstawie pomnik Matki Bożej Niepokalanej. Jej fundatorką była pani Stanisława Sroczyńska, mieszkanka Rybieńca. Figurę św. Wawrzyńca wyciągnięto ze studni i potłuczoną wmurowano do cokołu pomnika. Prawdopodobnie w roku 1948 pomnik przebudowano i odmalowano.
Z Rybieńca przez Olekszyn udaliśmy się do Łagiewniki Kościelnych. Tam zatrzymaliśmy się w nieco innym miejscu, a mianowicie przy przywracanym do stanu świetności stawie z wyspą, zwaną Kipą. O miejscu tym można przeczytać tutaj i tutaj.
Następny przystanek był w Sławnie, przy figurze św. Antoniego z 1919r., którą wielokrotnie restaurowano. Ostatni raz jej odnowienia dokonał pan Marek Gibas w 2013 r.
W miejscowości Głębokie zatrzymaliśmy się przy najstarszej figurze na terenie Gminy, znajdującej się przy polnej drodze wiodącej do Sławna. Obiekt ma kształt czworościanu, zakończona ozdobnie żłobiona głowicą, w zwieńczeniu której wznosi się metalowy krzyż o zakończeniach ramion w formie trójliścia, a obok ozdobne gwiazdki. W prostokątnej wnęce, znajduje się figurka Matki Bożej. Wnęka zabezpieczona jest szybką. Zwieńczenie zdobi pasyjka z tabliczka „INRI”. Kapliczka pomalowana jest na biało, natomiast baza, głowica trzonu oraz rama wnęki pomalowane są na błękitno. Mieszkańcy wsi odrestaurowali kapliczkę i wprowadzili kilka zmian. Naniesiono nowy tynk, pomalowano całość na niebiesko a portal i brzegi na żółto. Dnia 1 maja 2008 proboszcz Ryszard Gilas dokonał poświęcenia nowej figury. Plac wokół niej wyłożono kostką brukową, a drewniany płot zastąpiono metalowym. Kapliczkę zdobią chorągiewki, sztuczne kwiaty i wstążki.
Z Głębokiego przez Węgorzewo udaliśmy się do Kiszkowa. Tam na boisku sportowym tradycyjnie już czekał na uczestników ciepły posiłek. Była kiełbaska i grilla, ufundowana przez pana Jana Nitkę, a którą przygotowała pani Krystyna Zarębska i Artur Babrakowski. Nie zabrakło również pysznego ciasta z Cukierni Krzysztofa Cieślaka, który także wziął udział w wyprawie. Dziękujemy także pani Małgorzacie Baron za ufundowanie pieczywa, pani Barbarze Ulikowskiej za węgiel do grilla, panu Janowi Herkowiakowi za wsparcie techniczne oraz Ochotniczej Straży Pożarnej ze Sławna za dbanie o nasze bezpieczeństwo na przejazdach na drogach powiatowych i wojewódzkich.
Czwarty rajd rowerowy był „RAJDEM PRZYJAŹNI”, jak go określił Wójt Gminy Kiszkowo Tadeusz Bąkowski. Odbył się w słoneczną niedzielę, w przyjaznej atmosferze. Na zakończenie każdy uczestnik otrzymał pamiątkową koszulkę z herbem gminy.
Podsumowanie projektu:
Organizatorem projektu było Sołectwo Kiszkowo przy wsparciu finansowym Gminy Kiszkowo. Projekt "Cudze chwalicie, swego nie znacie a przecież ciekawą historie macie" finansowany był ze środków Działaj Lokalnie IX Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności realizowany przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce we współpracy z Ośrodkiem Działaj Lokalnie Stowarzyszenie Światowid.
Celem projektu było poznanie ciekawych miejsc na terenie Gminy Kiszkowo. Zrealizowany projekt miał kilka płaszczyzn. Pierwszym najogólniejszym było podniesienie wiedzy lokalnej społeczności o historii najbliższej okolicy, a tym samym podniesienie własnego dowartościowania związanego z miejscem pochodzenia. Wiedza o historii swoich miejscowości, które sięgają niemal początków państwa Polskiego, informacja o zabytkach, miejscach bitew, potyczek powstańczych upamiętnionych kapliczkami czy krzyżami, jest odpowiednim materiałem do dumy.
W ramach działania zorganizowane zostały 4 rajdy rowerowe.
26.06.2016 r. – „Szlakiem dworów”,
24.07.2016 r. – „Szlakiem mitów i legend”,
21.08.2016 r. – „ Szlakiem starych cmentarzy ewangelickich”,
25.09.2016 r. – „Poznajemy małą architekturę sakralną”.
Łącznie ponad 280 osób przejechało 120 km. W rajdzie brali udział starsi i młodsi, nie tylko mieszkańcy Gminy Kiszkowo, ale także sąsiednich gmin: Murowanej Gośliny, Pobiedzisk, Skoków, Swarzędza, Czerwonaka, ale także: Gniezna, Poznania, Kłecka, Łubowa, Nowego Tomyśla, Nekli.
Liczba miłośników dwóch kółek w Gminie Kiszkowo rośnie. Jak się okazuje Rajdy Rowerowe są świetnym sposobem na aktywne spędzanie czasu oraz na integrowanie się ze sobą. Dodatkowo dają możliwość odwiedzenia nieznanych miejsc i zakątków oraz poznania ich historii. Podczas wyprawy można rozkoszować się dziewiczymi urokami krajobrazu, a to głównie za sprawą tego, że trasy rajdów wyznaczane są przez drogi gruntowe, mało uczęszczane, znajdujące się z dala od ruchliwych tras.
Jeszcze raz dziękujemy wszystkim uczestnikom za przybycie i udział w rajdzie oraz wszystkim, którzy pomogli w organizacji cyklu imprez rewolwerowych: Cukierni Cieślak z Kiszkowa, Stacji Paliw Hawa z Kiszkowa, Firmie ASKET z Gniewkowa, Firmie Jan Nitka z Kiszkowa, Dyrektorowi Szkoły Podstawowej panu Andrzejowi Szprywie, Sołtysowi Łagiewnik Kościelnych Zbigniewowi Wołczykowi i paniom z Łagiewnik Kościelnych (M. Wołczyk, M. Śmigiel, K. Szprywie, A. Goździewskiej) które gościły nas pysznymi ciastami, kiełbaskami oraz napojami, Jednostkom OSP z Rybna Wielkiego, Sławna i z Dąbrówki Kościelnej, sołtysowi Charzewa panu Markowi Masłowskiemu i panu Janowi Herkowiakowi za wsparcie techniczne, a także pani Krystynie Zarębskiej i Arturowi Babrakowskiem za pomoc w organizacji poczęstunku w Kiszkowie.















Kiszkowo