Lut 17, 201815:31:29

98 urodziny najstarszej mieszkanki gminy Kiszkowo

98 urodziny obchodzi dziś Józefa Nowicka ze Skrzetuszewa, najstarsza mieszkanka gminy Kiszkowo. Jubilatkę z okazji jej święta odwiedził Wójt Gminy Kiszkowo Tadeusz Bąkowski, Zastępca Kierownika USC Alicja Kuśmierz oraz pracownik OPS Wiesława Winiecka.

Nasza wizyta związana jest z tym, że dzisiaj ma pani kolejny, piękny jubileusz 98 urodzin. – powiedział Wójt Gminy Kiszkowo Tadeusz Bąkowski. Chciałbym także podkreślić, że jest pani najstarszą mieszanką naszej gminy. Z niecierpliwością oczekujemy tych urodzin naszych najstarszych mieszkańców. Dla nas ważni są ci, którzy mogą przekazać najlepsze wartości. Czasami mówimy, że to jest jeszcze materiał przedwojenny, dlatego tak dobrze się trzyma. Ludzie musieli dużo i ciężko pracować, są hardzi, twardzi. Dlatego zdolni są, aby przetrwać te czasy, które niby łatwiejsze ale też trudne. Jesteśmy tutaj z życzeniami od władz gminy, od pracowników i wszystkich mieszkańców. Bardzo się cieszymy, że mogliśmy panią odwiedzić i zastać ja w tak dobrym zdrowiu. Życzymy zdrowia i kolejnych jubileuszy. Na każdy pojawimy się tutaj z miłą chęcią i przyjemnością, aby panią odwiedzić. Proszę od nas przyjąć skromne podarunki i kwiaty, bez których taka uroczystość nie mogłaby się odbyć. Widok kobiety z kwiatami jest przepiękny. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego!”

„Urodziłam się 17 lutego 1920 w Cleveland w Ohio w USA. Gdy miałam 2 latka moi rodzice zamieszkali w Skrzetuszewie – zaczęła swą opowieść dostojna Jubilatka. Mieszkaliśmy tu szczęśliwie do września 1940 roku. Pamiętam to jak dziś. Była sobota. Do Skrzetuszewa wkroczyli Niemcy aby nas wysiedlić. Krzyczeli „Raus, weg!!!” Co oznaczało na zewnątrz, precz, wynocha! Niemcy zajmują Polskę. Będziecie pracować, nic wam się nei stanie. Zabierali broń i konie. Przed wysiedleniem, w naszej wsi mieszkało bardzo dużo Niemców. Z większością mieszkańcy utrzymywali sąsiedzkie stosunki. Nasz sąsiad pan Baumung ostrzegł nas kiedy Niemcy mogą wkroczyć na nasze tereny. Mama z bratem zdążyła wyjechać do Gniezna. Drugi brat był w Poznaniu w szpitalu. Wyjechałam więc z ojcem. Najpierw zawieźli nas końmi do Kiszkowa, skąd udaliśmy się do Łodzi. Wywieźli nas do jakiejś starej fabryki, zrobili nam rewizję. Dali czarny chleb z wodą. W nocy pojechaliśmy pociągiem do Chełmu Lubelskiego. Pod eskortą Niemców udaliśmy się do łagrów – były to obozy dla wysiedleńców. W Chemie były łaźnie. Mogliśmy się wykąpać. Spaliśmy na podłodze. Bez poduszek i nakrycia. Na śniadanie dostaliśmy chleb z marmoladą i czarną kawę, na obiad była zupa, a na kolację znów czarny chleb z marmoladą. Ludzie mieli przyznane gospodarstwa, na których zostawali. Ze względu na złe zdrowie ojca, udaliśmy się do naszej rodziny w miejscowości Pogwizdów w powiecie rzeszowskim. Miałam wtedy dwadzieścia lat. Na początku pomagałam wujkowi w gospodarstwie, a w późniejszym czasie pracowałam w niemieckiej kuchni. Pamiętam, że mój brat który został w szpitalu w Poznaniu, zmarł po kilku miesiącach walki z chorobą. To był maj 1941 roku. Mój ojciec nie mógł być nawet na jego pogrzebie, ponieważ dojechał tylko do Krakowa i został cofnięty z powrotem. Mama z moim drugim bratem dojechała do nas dopiero w 1943 roku. Na ziemie obecnej Wielkopolski wkroczyli Rosjanie. Niemcy zaczęli uciekać, a wysiedleni ludzie powracać na swoje gospodarstwa. Po pięciu długich latach, wróciliśmy do swojego domu. Podróż pociągiem towarowym trwała długo. Dom był ogołocony ze wszystkiego, ale najważniejsze, że był. Zaczęliśmy od nowa budować w nim nasze życie. Było to straszne przeżycie i już na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Najgorsza była rozłąka z rodziną i to, że nikt z nas nie wiedział dokąd jedziemy, ani co się z nami stanie.  Po wojnie także nie miałam łatwego życia. Trzynaście lat po ślubie zmarł mój mąż. Pozostałam na gospodarstwie sama z dziećmi. Pomagał mi ojciec. (…) Mam czwórkę dzieci: Krysię, Terenię, Stasia i Tadzia. Ponadto mam 15 wnuków i 24 prawnuków. Chciałabym doczekać praprawnuka.”

Pani Józefa obecnie mieszka z córką Krystyną i jej mężem Józefem oraz wnuczką Iwoną i jej rodziną. Jak na swój wiek Jubilatka cieszy się dobrym zdrowiem i niezłą pamięcią.

Jeszcze raz pragniemy złożyć Szanownej Jubilatce najserdeczniejsze życzenia zdrowia, samych pogodnych i spokojnych dni, pełnych ciepła i radości oraz kolejnych zaszczytnych jubileuszy. Niech dzień 98 urodzin będzie dla Pani okazją do spotkań i wspomnień w gronie najbliższych.

 

Tekst i zdjęcia: Anna Frąckowiak

 

FOTORELACJA: tutaj

Ilustracja: Obwieszczenie
Ogłoszenia Urzędu Gminy
Lut 14, 201813:21:03
Obwieszczenie
Czytaj
Ilustracja: Przetarg - STAR A 29
Przetargi
Lut 13, 201810:57:06
Przetarg - STAR A 29
Zarządzenie Nr 123/2018 Wójta Gminy Kiszkowo z dnia 13 lutego 2018 r. WG.0050.3.2018 w sprawie przeprowadzenia przetargu na sprzedaż samochodu...
Czytaj
Ilustracja: Zaproszenie na XXXIII sesję Rady Gminy Kiszkowo
Ogłoszenia Urzędu Gminy
Lut 21, 201812:41:25
Zaproszenie na XXXIII sesję Rady Gminy Kiszkowo
Przewodniczący Rady Gminy Kiszkowo serdecznie zaprasza mieszkańców Gminy i wszystkie osoby zainteresowane na XXXIII posiedzenia Rady Gminy Kiszkowo...
Czytaj

 

 

   
Urząd Gminy Kiszkowo
62-280 Kiszkowo
ul. Szkolna 2
woj. Wielkopolskie
tel. (061) 429 70 10
fax (061) 429 70 11
e-mail: ug@kiszkowo.pl
  poniedziałek  - 8.00 - 16.00
wtorek - piątek - 7:30 - 15:30
sobota - nieczynne
 
 
 
 
 

NIP URZĘDU 784-16-19-807  NIP GMINY 784-24-29-701     REGON 000538484                      

NR GŁÓWNEGO RACHUNKU BANKOWEGO 17 9065 0006 0050 0500 0273 0001                                      

Ponadto informujemy, że każdy podatnik posiada indywidualnie nadany nr rachunku bankowego (inny dla podatku i dla opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Informację o nr rachunku można uzyskać, dzwoniąc pod nr tel.: 61 429 70 16.

POWRÓTPowrót
licznik odwiedzin: 941649
Gości online: 2